niedokończony

Miłosne
uczę się ciebie
z mozołem
lekcje to trudne
raz tracę nadzieję
raz wstaję zmierzwiony
setką myśli
i w zimnym poranku
odzyskuję ją na nowo

uczę się ciebie
krnąbrnie
opuszczam zajęcia
nie zaglądam do książek
prace domowe
odkładam
na wieczne
niedokończenie

studiuję kolory
twoich bluzek
wertuję sękate tomy
lakierów do paznokci
perfum
kokosowych kremów
całe armie
zasuszonych kwiatów
między wierszami

jestem słabym uczniem
zapał umyka
wraz z pierwszym
niepowodzeniem
może wiedzą tajemną
jesteś dla mnie
utkana z żywiołów
prądem rwącej
rzeki zabrana
ode mnie

na wieki
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

isabella 11 lat temu
Chciałam napisać jakiś komentarz, który nie będzie banalny. Nie mogę bo jestem pod wpływem wiersza, jest cudowny, czytam go i czytam i nie mogę przestać.
O
Over 11 lat temu
No cóż... dziękuję Ci bardzo za te słowa. Cieszę się, że wiersz generuję w odbiorcach emocje. To właściwie jego nadrzędna funkcja... Pozdrawiam :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie