Blogosc czy wieczność

Miłosne
Zrywając sidła niewinności,
dłonie nasze tkwią w otchłani nagości. Twe oczy jak diament
odbijają swój blask w mej duszy,
serca grzmią jak burza nocą cichą
W oddzielnym wymiarze umysł i ciało.

Czy będzie to jedynie błogośc
Czy wieczność przy tobie?
czy ona mozliwa?

Bez miłości usycham jak kwiat wśród pustynnego żaru
Ja... nicoscią dla ciebie
Ty... Splotłes swe ciernie w okól mego pragnienia,
pragnienia bezkresu miłości,
nie jej ciemięckiego cienia.
3
26 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
rozum odbiera mi mowę :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie