Upadek Imperium

Szarzeje smutkiem niczym zakurzony koc,
Dobijając się do pustek brzegu,
Tak gładko jak płatki śniegu,
Upada potęga a wraz z nią nastaje noc.

Krople deszczu zasłaniają przyszłość,
Mgła okrywa ciemne niebo niczym koc,
Kres nastaje i ustępuje z nią moc,
By w błękicie życia nagle prysnąć.

I w melodii lekko rozesłanej,
Nastaje echo krainy ukochanej,
A wraz z początkiem nadchodzi jej koniec,
Rozciera ziemię w piach przez moment.

Choć światło zanika widzisz nadzieję,
Koniec już czeka krusząc kamienie,
Lecz ty biegniesz gdyż woła cię marzenie,
Gdy wszystko w około śmiercią promienieje.
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Kraszka 15 lat temu
Wzniosły tekst, oczywiście na plus.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie