sprawy nieskończone

Smutne
Przyszły tak czarne chmury,
że łzy same żłobią koryta.
wlano prawdę do dziury,
dławi się, prawie nie oddycha.

Tchnięcia, pobudziły drzewa,
nie poruszając tych ludzi,
chcę choć smutki podzielać
z jedną w miejskiej dżungli

Duszą nas słowa, niewyrażone,
do tak wyraźnych- w którą stronę?

Pragniemy tylko kochać
i nie patrzeć wstecz,
choć chciałbym to naprawić,
sam nie mogę, dobrze wiesz;
dziś sprawy nieskończone,
pochwyciły mnie!
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie