nie patrzeć
mówił do mnie za prawym ramieniem
sekundę temu, że już czas lewej
chcę zasnąć sam ale spojrzenie
później samemu będzie nam lepiej
chcę zamknąć oczy
otworzyć na kwiat
zapragnąć więcej
ale to świat
dyktuje dotyk dyktą w oknie
w noce samotne za cicho
tylko deszczem bawisz mnie ciszą
spróbujesz, że również tracę
i z wiatrem stracę równowagę
wzniosę nad białym ciałem białą flagę
oni już nie żyją w nas, ale
może nie do końca, trochę inaczej
on trwa jak świat, gdy pozwalam
sobie nie patrzeć.
sekundę temu, że już czas lewej
chcę zasnąć sam ale spojrzenie
później samemu będzie nam lepiej
chcę zamknąć oczy
otworzyć na kwiat
zapragnąć więcej
ale to świat
dyktuje dotyk dyktą w oknie
w noce samotne za cicho
tylko deszczem bawisz mnie ciszą
spróbujesz, że również tracę
i z wiatrem stracę równowagę
wzniosę nad białym ciałem białą flagę
oni już nie żyją w nas, ale
może nie do końca, trochę inaczej
on trwa jak świat, gdy pozwalam
sobie nie patrzeć.