draśnięcie

Melancholia
Moje oczy nie wierzą
markotnym dotykom
+sen cielesny+
zrodził konflikt

Ten psotnik, dziecko
stawia obojętne kroki
na gniewnej planecie
spopielonych uczuć

i każdej nocy
potyka się bucikiem

Szarpie za nerwy
w szyb kopalniany
rumor bez przerwy
krzyk rozkochany
łamie się próżnią
własnej postaci
za błędy w zakręty
setki ściętych kabli
jak węże coś syczą
nie słyszę barwy...
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 7 lat temu
okulista nie ma tu nic do roboty, może pomorze Gdańsk? ;p
może pomorze pomorze, chociaż w Gdańsku nigdy nie byłem ;p
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie