Poranny balas(t)

O życiu
Na kibelku siedzę sobie,
kto jest ciekaw co tu robię?
więc z radością powiem Wam,
wielką kupkę sobie sram.

Jękam, stękam głośno bardzo,
chyba będzie coś na twardo,
i z impetem wylatuje,
całe dupsko ochlapuje.

No i w końcu wstaję z klopa,
już minęła mi ochota
na śniadanie,
no bo znowu będzie sranie.

Spuszczam wodę i wychodzę,
lecz wtem plama na podłodze,
taka rzadka i brązowa,
o cholera, jaka szkoda,
że za wcześnie z kibla wstałem,
całe majty znów obsrałem.

Dziwna wyszła sytuacja
i na pewno będzie racja,
by nie nosić majtek wcale,
żeby nie mieć znów ich w kale.
2
91 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
Rozumiem, że można pisać o wszystkim i trzeba mieć dystans do niektórych rzeczy, ale Twój wiersz mnie zniesmaczył... mam bujną wyobraźnię i ona tu zadziałała jeszcze wyraźniej...
Helen 11 lat temu
następny błazen....popracuj nad rymami bo jedziesz częstochową
DARTANIAN 110 11 lat temu
Jakbyś poszedł w innym kierunku jeśli nie jest za późno to by mogło powstać coś zabawnego a tak jest zabawna kupka. Minus bo wulgarne
gizela1 11 lat temu
nie chodzi o wulgaryzmy ... a raczej o niski poziom ótforó ot co i phih
K
kaja-maja 11 lat temu
jak zwyczajem się wybrał na posiedzenie,a tu nagle dostał rozwolnienie,też nie jeden mysli sobie że se piernie a tu nagle
rozczarowanie,więc nie trzeba mysleć żeby coś spłodzić w głupim słowie
bo kiedyś matek nie noszono i radę dawano jak dzisiaj szmaty,szmaty nosi się przechodzone lub bawełnie chińskiej to nie tak wstrętne w dotyku jak zapachu w:):):)
Mario Sz 11 lat temu
...szkoda słów
Mario Sz 11 lat temu
a pro po kaja uzasadnij proszę ten plusik
ryty 11 lat temu
dałem plusik
bo sranie to dobrodziejstwo
mówię to nie tylko do Mario Sz
mówię to sobie ...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie