Bez tytułu

Miłosne
Jasne włosy
Jak zboże łaskotane wiatrem
Unoszą się przede mną
I opadają, jak wodospad

Jeszce nie wiem
Nie określam się
Czy to jawa, czy sen
Nie mogę dotknąć granic

Sen ich nie ma
A rzeczywistość, ma prawdziwe
Nie myślę o tym
Te włosy, wciąż falują

Kiedy gaśnie ich blask
Powraca ciemność
Znikają granice
To tylko nic

Śpij dalej, mówi głos
Ręka dotyka czoła
I znika wszystko
Nastał dzień
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 7 lat temu
dobra matka
po swojej śmierci
jest jak Anioł w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie