Posiedzenie Bogów
Kąpiel zaczyna się już z samego rana
Tak kropla za kroplą ten Nektar uzdrawia
Tak litr za litrem za szczęście ktoś znów stuka
Szkiełko o szkiełko a wewnątrz ciągle pustka
Leci minuta za minutą i tylko diabeł cieszy się z tej pychy
Leci godzina za godziną i znów ktoś trwa tylko w pamięci żywych
Tak właśnie antidotum zamienia się w truciznę
Przechytrzyło swego boga i pozostawiło na nim bliznę
Gama szarości ogarnęła dziś przepaść
Między rzeczywistością a marzeniem niema różnic teraz
Więc toczy pościg za śmiercią jednak ona wygrać nie da
Pozwala zbierać mu bonusy by dotarł do bram piekła
Wierzył w swój nektar i ma swą nieśmiertelność
Wpisany w czarną księgę będzie trwał w niej na wieczność
Wyobraźnia każdego czasem zwodzi
Miało być bezproblemowo a teraz ta miłość go utopi
Izolatka uczuć został w niej zamknięty
Eskapizm go prowadzi wyjście jest nie tędy
Trudno spojrzeć prawdzie w oczy ale kiedyś trzeba
Na ostatniej stacji niech nie prosi aniołów o wybaczenie
Powtarzał sobie taka była wola Ojca
Kiedy życie źle zagrało on tylko się zwyczajnie poddał
Tak kropla za kroplą ten Nektar uzdrawia
Tak litr za litrem za szczęście ktoś znów stuka
Szkiełko o szkiełko a wewnątrz ciągle pustka
Leci minuta za minutą i tylko diabeł cieszy się z tej pychy
Leci godzina za godziną i znów ktoś trwa tylko w pamięci żywych
Tak właśnie antidotum zamienia się w truciznę
Przechytrzyło swego boga i pozostawiło na nim bliznę
Gama szarości ogarnęła dziś przepaść
Między rzeczywistością a marzeniem niema różnic teraz
Więc toczy pościg za śmiercią jednak ona wygrać nie da
Pozwala zbierać mu bonusy by dotarł do bram piekła
Wierzył w swój nektar i ma swą nieśmiertelność
Wpisany w czarną księgę będzie trwał w niej na wieczność
Wyobraźnia każdego czasem zwodzi
Miało być bezproblemowo a teraz ta miłość go utopi
Izolatka uczuć został w niej zamknięty
Eskapizm go prowadzi wyjście jest nie tędy
Trudno spojrzeć prawdzie w oczy ale kiedyś trzeba
Na ostatniej stacji niech nie prosi aniołów o wybaczenie
Powtarzał sobie taka była wola Ojca
Kiedy życie źle zagrało on tylko się zwyczajnie poddał