Odeszłaś.
Odeszłaś...
Tak dawno uciekłaś z mych dziecięcych marzeń.
Pamiętam Twój zapach, smak Twych martwych ust.
Czuły dotyk zimnej dłoni na moim policzku.
Gdzie teraz jesteś.
Przybliż się do mnie.
Obejmij mnie czule.
Obiecaj, że zawsze będziemy razem.
Odeszłaś...
Czy ktoś inny skradł Twe dawno niebijące serce.?.
Kto teraz pieści delikatnie Twe blade, martwe ciało.?.
Pamiętam Twój wzrok, martwe lica pełne Miłości.
Gdzie Teraz jesteś.
Podejdź do mnie.
Przytul tak jak kiedyś.
Obiecaj, że tym razem zostaniesz na wieki.
Odeszłaś.
Płakałem za Tobą, błagałem byś wróciła.
Lecz Ciebie nie było.
Zostawiłaś mnie samego.
Gdzie Teraz jesteś.
Nadal kradniesz ludziom ich żywot.
Twa kosa ścina dusze, jak kłosy na polu.
Zostawiasz Pustkę.
Pustkę, która pozostała po Naszej Miłości.
Tak dawno uciekłaś z mych dziecięcych marzeń.
Pamiętam Twój zapach, smak Twych martwych ust.
Czuły dotyk zimnej dłoni na moim policzku.
Gdzie teraz jesteś.
Przybliż się do mnie.
Obejmij mnie czule.
Obiecaj, że zawsze będziemy razem.
Odeszłaś...
Czy ktoś inny skradł Twe dawno niebijące serce.?.
Kto teraz pieści delikatnie Twe blade, martwe ciało.?.
Pamiętam Twój wzrok, martwe lica pełne Miłości.
Gdzie Teraz jesteś.
Podejdź do mnie.
Przytul tak jak kiedyś.
Obiecaj, że tym razem zostaniesz na wieki.
Odeszłaś.
Płakałem za Tobą, błagałem byś wróciła.
Lecz Ciebie nie było.
Zostawiłaś mnie samego.
Gdzie Teraz jesteś.
Nadal kradniesz ludziom ich żywot.
Twa kosa ścina dusze, jak kłosy na polu.
Zostawiasz Pustkę.
Pustkę, która pozostała po Naszej Miłości.
Zastanawiam się czy jesteś aż tak bardzo tępa, czy też tylko udajesz.
Wiersz opowiada o mej utraconej Kochance- Śmierci.
Trzeba być naprawdę tępym aby tego nie odkryć.