***

Kraków to jest miasto spędziliśmy w nim kilka czerwcowych dni
z każdym kolejnym robiło się cieplej wystarczyło dwadzieścia minut
tramwajem i było się na rynku plan był taki

by się mimo wszystko nie poddawać nie mieliśmy wiele
nadziei ale już było wiadomo że w kasie są dwa bilety
za które ktoś jeszcze nie zapłacił

to była akurat ta noc kiedy otwarto wszystkie drzwi
do teatrów "strasznie śmieszne" taki był tytuł sztuki
którą chcieliśmy zobaczyć jakoś mi się udało

ciebie uspokoić wiem jaką wagę przywiązujesz do etykiety
nie było z nami tak źle byliśmy uczesani i schludni
przekonałem cię że przecież jest już lato

moje przykurzone adidasy do płóciennych spodni
to i tak mniejsze faux pas niż laczki tego kolesia
które ledwie przypominały sandały
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie