Kolory....drugi

Ten kolor nie ma swego miejsca

W tęczowej kartotece

Los nie chciał mimo mego chciejstwa

Wpisać go w mojej hipotece



Zrodził się w czas jesiennej burzy

Zakwitał w zimy bieli

Pachniał wiosennym kwiatem róży

A latem już go diabli wzięli



Rok nawet nie trwał barwy żywot

Choć serce spalił stopił duszę

Zostawił w mej pamięci grot

Co jątrzy a ja z nim żyć muszę



Ten kolor nie ma barwy miana

Jest cieniem dni minionych

Jaka by zajść musiała zmiana

By go zaliczyć do spełnionych
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie