jutro?

Przeczekajmy drogi naszej zimę

W schronisku dla serc poranionych

Wyleczmy nasze sny zbolałe

Wspomnień złych spalmy paragony

Z ekranów naszych komputerów

Wymażmy twarze liter ściegi

Wyczyśćmy pamięć telefonów

Osuszmy wizytówek rzeki

Bez gości gwaru i narzekań

Bez pracy w ciągłym niedoczasie

Rozpłyńmy się we wspomnień toni

Zanurzmy w marzeń mglistej masie

Na fotografiach ślady nowe

Zostawią nasze dłonie drżące

Gdzieś się w półcieniach skrą rozjarzą

Słowa już dawno zapomniane

Niczym w pór roku kołowrotku

Tak jak w zaklętym losu kręgu

Zmieniamy kolor naszych włosów

I więcej w nas starości lęków

To co nadejdzie jest za progiem

Szuka do drzwi kołatki

Jeśli zapuka drzwi otwarte

Nie opuszczajmy w nich zapadki
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie