Monolog Anioła Stróża

Przepraszam bardzo, że tak się wyrażę
Proszę poświęcić mi chwilę na słowo
Widziałem wszystko co w pańskim jest życiu
Właśnie przybyłem tu z tego powodu

U Pana boku spędziłem szmat czasu
I spisywałem - to wszystko, co było
Widziałem wszystko co się wydarzyło
Właśnie przybyłem tu z tego powodu

Pan zdradzał sam i pana - panny zdradzały
Wymieniać imion ich nie chcę - bo po co ?
W obronie słabszych Pan stawał - widziałem
Lecz nie przybyłem tu z tego powodu

Przy Pańskim boku siedziałem tak cicho
By usłyszał Pan Boskie wołanie
Zagłuszał Pan wszystko brzękiem szkła
Po czym wstawał Pan z bólem nad ranem

Czasem z nudów czytałem Pana książki
Których treści były dla mnie banalne
Pan nie zauważył nawet cienia chaosu
Gdy odkładałem je tak niestarannie

Do powiedzenia nie mam zbyt wiele
Jestem zwykłym - stróżem, aniołem
Dzięki Panu i Pana bliskim
Czym grzech jest w końcu - pojąłem

Lecz brak mi siły czasem - Pan może nie wie?!
My też nie jesteśmy dokładni
Anioły - nie odchodzą na emeryturę
Ale mają tego dosyć czasami

Ad Rem - to już koniec - nie mam siły
Przekazałem to do władz najwyższych
Jeśli jeszcze zostanę z Panem na moment
To zwariuję i przejdę do kadr najniższych
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie