Zasłona opadła
Zasłona opadła
Z hukiem
Zrzuciła kwiatki
Wybiła okno
Bałaganu narobiła
Ale chociaż
pokój wywietrzyła
Co od lat z
Stał zamknięty
Na trzy spusty
Jakby martwy
Niewidoczny
W bez ruchu
I może ktoś
Coś usłyszał
I w końcu wejdzie
Drzwi otworzy
Zobaczy
Przemyśli
Posprząta
Z hukiem
Zrzuciła kwiatki
Wybiła okno
Bałaganu narobiła
Ale chociaż
pokój wywietrzyła
Co od lat z
Stał zamknięty
Na trzy spusty
Jakby martwy
Niewidoczny
W bez ruchu
I może ktoś
Coś usłyszał
I w końcu wejdzie
Drzwi otworzy
Zobaczy
Przemyśli
Posprząta