Wyblakły...
Wyblakły Bóg
W wyblakłych sercach
Coraz mniej zdolnych
do kochania
Wiara
Jak trzcina nadłamana
A nadzieja
ledwo się tli
W świecie
gdzie człowiek
sam wywołuje wiatr.
I tylko
Odtwarzanie
Jak w stadzie manekinów
Z baterią
Zaprogramowanych
Na branie
Dawanie
Z oczami mętnymi
Jak brudne szkło.
W wyblakłych sercach
Coraz mniej zdolnych
do kochania
Wiara
Jak trzcina nadłamana
A nadzieja
ledwo się tli
W świecie
gdzie człowiek
sam wywołuje wiatr.
I tylko
Odtwarzanie
Jak w stadzie manekinów
Z baterią
Zaprogramowanych
Na branie
Dawanie
Z oczami mętnymi
Jak brudne szkło.
to co dpopiero człowiek
kiedy z nie jednych chce zrobić
idiotę,nie wiedząc na jakie jeszcze
wyjdzie kiedy zabraknie pacjentów
na prywatnym rozwoju tz profesorstwa
którego umiejętność nauki ma się tak
jak zamortyzm czy myslenie
kto i co jest ile wart w:)