O żałobie
Żałoba
jak ulewa musi minąć.
Ale te fale deszczu
raz od wschodu
Raz od zachodu
na skos falami
Takie nieustępliwe.
I niebo zaciągnięte
Zewsząd szarzyzna.
I w tej chwili jakby
Nie do wyobrażenia
Żeby słońce mogło
jeszcze zaświecić
Podobnie jak życie
w swoim pełnym zenicie
Nagle mogłoby zgasnąć.
O! czy to jakiś...
Jakiś jasny promień
Przebija się przez
Te schmurzałe niebo?
Mój Boże!
Chce wierzyć, że tak!
jak ulewa musi minąć.
Ale te fale deszczu
raz od wschodu
Raz od zachodu
na skos falami
Takie nieustępliwe.
I niebo zaciągnięte
Zewsząd szarzyzna.
I w tej chwili jakby
Nie do wyobrażenia
Żeby słońce mogło
jeszcze zaświecić
Podobnie jak życie
w swoim pełnym zenicie
Nagle mogłoby zgasnąć.
O! czy to jakiś...
Jakiś jasny promień
Przebija się przez
Te schmurzałe niebo?
Mój Boże!
Chce wierzyć, że tak!
tak słońce świeci nawet gdy nie widać w:)