Pozdrowienia J.M

Gdy nadejdzie w bieli
wichry wspomnień zatopią bezpieczny sen
naga i zziębnięta fałszywym krokiem -
-zmierza śmierć

Otul mnie,otul deszczu mych marzeń
On wciąż jest,jego cień i taniec(...)



Paris,03.07.2011-Pere Lachaise.
4
131 odsłon 11 komentarzy

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Dziękuje i gratuluje tej wycieczki.To magia w najczystszej postaci.I ten Jim Morrison!
gizela1 14 lat temu
nie widziałeś tam czasem ducha Modiglianiego?--a wiersz wspaniały
Owszem był tam i wraz z Balzakiem popijał absynt przyśpiewując przy tym Francuskie hymny wyzwolonych dusz.Coś wspominał,że miałaś się zjawić Gizelo;p Widocznie Chopin miał lepszą strawę na swej imprezie;p Dziękuje z całego serca.
mkc47 14 lat temu
coś z Byrona :)
gizela1 14 lat temu
niesamowite --- przeniosłam się w czasie z twoim wierszem--dziękuję
mkc47 14 lat temu
Morrison chciał być poetą, nawet chyba sobie nie uświadomił iż był nim w swojej muzyce ...hm
gizela1 14 lat temu
uświadamiał sobie doskonale-- uważał się za poetę i chciał nim być--był
Mkc 47 oraz Gizelo-schlebiacie mi;)
gizela1 14 lat temu
cukrujemy? ---należy się za wiersz-- niezapomniany
mkc47 14 lat temu
nikomu tutaj nie schebiam p. Marcello..
pitbull 14 lat temu
straszne badziewie, opór błazenada
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie