Wilki

Egzystencjalne
Kiedyś wilki na dużej leśnej polanie
przyszły na bardzo ważne zebranie
bo sprawy były pilne do omówienia
jest czas przerwać zmowę milczenia

Wilk senior pierwszy zabrał wtedy głos:
pora jest odmienić na zawsze nasz los
nikt nie będzie już ścigał naszej watahy
i niech sobie mówią te strachy na lachy

Od dzisiaj panowie koniec tej zabawy
od tej chwili my będziemy robić obławy
musimy być bezwzględni i zwarci gotowi
już nikt więcej nie pokaże strzelby wilkowi

na straży prawa my wilki oto teraz stoimy
fladry nie dla nas a łowczych się nie boimy
utworzymy armię potem dwie, trzy , cztery
musimy bronić nasze jamy, dzieci oraz wadery

Wtedy nadleciał dron co przypominał motylka
spuścił bombę prosto na głowę starego wilka
rozpierzchła się wówczas gromada wtedy cała
i szybko w mgnieniu oka polana opustoszała

A dron tylko zatrzepotał skrzydełkami
wzbił się bardziej pod niebo z chmurami
i …poleciał w nieznanym kierunku daleko

Tymczasem mały wilczek rozmyślał nad rzeką
wszystko na pewno się jeszcze nieraz odmieni
ale kiedy przyjdzie czas naszej wilczej jesieni

Kiedy liście wszystkie opadną z drzew
ruszy nowa wataha bo wezwie nas zew
a starego wilka pomścimy na wiosnę
tylko jeszcze trochę zmężnieję i urosnę

Morał jest jeden na miarę obecnego czasu:
pamiętaj: nigdy nie wywołuj… wilka z lasu
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

iśka 1 rok temu
świetny wiersz z wymownym przekazem, dobrze, że młody wilczek nie traci nadziei na lepsze...pozdrawiam serdecznie*
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie