Ból

Smutne
Pisałem dla Ciebie za dnia i nocą

byłaś jedynym tematem
zimą wiosną jesienią
i latem
gdy dłonie się pocą
a twarze rumienią
niekoniecznie od słońca
byłaś taka zawsze gorąca
odmieniałem Twoje imię
przez wszystkie przypadki
byłaś moim rzeczownikiem
kołysanką pod wieczór
snem, który na jawie się śni
o poranku budzikiem
dziś po Tobie zostały mi
tylko wiersze

w pudełku na czekoladki
2
41 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Wiersz wydaje mi się dobry, lecz jakby czegoś troszkę mi w nim brakowało.
ryty 9 lat temu
życie to choroba weneryczna, na szczęście uleczalna ... :P
Maciek.J 9 lat temu
mi też Konradzie brakuje ...mojej M....
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie