Śmierć kolejnej marnej istoty

O śmierci
Czuję to...
Widzę to...
Tak...
To ja.
Spadająca w dół.
Woda. Jezioro. A wokół las.
Ostatnie wdechy tego chemicznego i dławiącego powietrza.

Tylko ja...
... i mój żywioł.

Który zawsze był przyjacielem.
Teraz okazał się wrogiem.

I nie ma nic...
choć wciąż jest nadzieja...
Jeszcze jeden wdech.
Boże, proszę, ten ostatni...

I koniec. Pustka.
Nie ma niczego.
Niczego..



... A po chwili na niebie znów pojawiło się słońce.
0
12 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
imponująca ilość kropek. w statystykach zapiszesz się w pierwszej piątce.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie