nie pragnę

Egzystencjalne
wspinać się wysoko
nad kresy
na palcach
po białe fajerwerki

szukać uznania
w lesie pełnym
zbutwiałych drzew
i suchych igieł

spoglądać
w lustro
by widzieć tylko
narzucony płaszcz

niszcząc kolejne kartki
paląc za sobą bezczynność

mam prawo do siebie
8
81 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

czarek 11 lat temu
... do własnego uznania
Helen 11 lat temu
wow mocne zakończenie :))))) podoba mi się.......
Livia 11 lat temu
peel wychodzi z założeń, jakie on uważa za słuszne.... to jego życie i jego cele...
A
alali 11 lat temu
wysypane z serca, więc prawdziwe
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie