dusza
•
spierzchnięta
jak usta na mrozie
wciśnięta w cielesność
niepewną
chwiejnymi krokami
przemierza ziemskość
tak pustą
jak rozległą
w za ciasnych ramach
wąskich korytarzach
bezbarwnych chwilach
zamiera
blask jej zaślepia
naddźwięki dławi
nędzna
ludzka
mantra
jak usta na mrozie
wciśnięta w cielesność
niepewną
chwiejnymi krokami
przemierza ziemskość
tak pustą
jak rozległą
w za ciasnych ramach
wąskich korytarzach
bezbarwnych chwilach
zamiera
blask jej zaślepia
naddźwięki dławi
nędzna
ludzka
mantra