Bezsilny

Egzystencjalne
Zza zakurzonej firany
do pokoju wpadło słońce.
Oświetliło brudne kąty
i rzuciło światło na
cały pokojowy bajzel...
- Muszę tu ogarnąć- pomyślał.

Jego myśli krążyły wokół ładu
ale dusza bałaganiarza
żyła spokojnie swoim życiem.

Zbierał się w sobie,
Robił postanowienia poprawy
ale postępów nigdy nie było.
-"To jest ten moment"-
głos z jego wnętrza
świdrował mu w uszach.

Usiadł przy stole
pełnym brudnych naczyń,
kubków ze spleśniałą kawą,
talerzy tłustych i cuchnących

Załamał ręce
nad poplamionym obrusem,
Spojrzał na sufit pełen
misternie utkanych
kordonkowych pajęczyn.

Zerwał się nagle do pracy,
złapał starą szmatę
i z wypiekami na twarzy
zapragnął coś zmienić.

Był samotny
opuszczony
Nikt go nie odwiedzał
Żył, ale jego istnienie
nikogo nie obchodziło

Podszedł
do zachlapanego okna
Spojrzał na szare podwórze
i walące się zabudowania

"Moje życie, jest jak mój dom
analogicznie do mnie pasuje,
więc po co to zmieniać?"
-pomyślał

Upuścił szmatę
zbladł
zobojętniał.
Osunął się na starą sofę
wciągnął w płuca
zakurzone, zagrzybiałe powietrze
i zasnął...
3
66 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
on się chyba nawet pająków nie boi.... mu jest wszystko obojętne.... :)
Livia 12 lat temu
hahaha.... biedny... sam tam stęchnie.... :/
Ina Boj 12 lat temu
Zapał słomiany,wciąż brudne ściany ;)
Livia 12 lat temu
ale on non stop myśli.... codziennie... taki typek bez cienia silnego ducha... taki niemęski słaby człek :P
gizela1 12 lat temu
jakby---,, Obłomow,, Gonczarowa?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie