_1_ Przebaczenie

Egzystencjalne
Nieboskłon
ukląkł na ziemi
A ziemia
wydała najmarniejszy plon
Człowiek
wzniósł ręce ku górze
ale tam nie było już
nieba...

Pan zagrzmiał gniewnie
mocą tysięcy scalonych tajfunów
i nastała cisza

Człowiek zląkł się,
runął na ziemię
i zapłakał.
Cisza trwała
otulała całą nicość

Człowiek
szczerze żałował
a Czas mijał...

Wtem Pan
wyciągnął do niego ręce.
Nieboskłon wrócił na swoje miejsce
Na ziemię przyszła
kolorowa i pachnąca wiosna
a Człowiek zatonął w MIŁOŚCI
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 12 lat temu
trochę naiwne,ale dziś niedziela, więc to słowo na niedzielę - niech się stanie:)
Livia 12 lat temu
Efora- dzięki :) JKZ007- taki miał być z założenia, prosty, naiwny, troszkę banalny... a jednak prawdziwy :)
DESSA 11 lat temu
wzniósł ręce ku górze
ale tam nie było już
nieba...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie