I znowu się modlę..
I modle się znowu
by móc cię odnaleźć
na otwartej drodze
byś my nie mieli nic do stracenia.
Bo ty dobrze wiesz że
w moim życiu trwa wieczna zima
tylko ty powodujesz nadchodzące lato.
I proszę nie opuszczaj mnie
I proszę nie opuszczaj mnie
Mieć miłość o jakiej śnią poeci
mieć duszę wiecznego marzyciela
który zasypia z dobrą wizją na nadchodzące jutro..
Słyszę śpiew ptaków w letnim ciepłym wietrze
I proszę cie nie opuszczaj mnie
bo przecież na otwartej drodze
odnajdziemy się
I proszę cie nie opuszczaj mnie
nie zostawiaj mnie na otwartej drodze
by móc cię odnaleźć
na otwartej drodze
byś my nie mieli nic do stracenia.
Bo ty dobrze wiesz że
w moim życiu trwa wieczna zima
tylko ty powodujesz nadchodzące lato.
I proszę nie opuszczaj mnie
I proszę nie opuszczaj mnie
Mieć miłość o jakiej śnią poeci
mieć duszę wiecznego marzyciela
który zasypia z dobrą wizją na nadchodzące jutro..
Słyszę śpiew ptaków w letnim ciepłym wietrze
I proszę cie nie opuszczaj mnie
bo przecież na otwartej drodze
odnajdziemy się
I proszę cie nie opuszczaj mnie
nie zostawiaj mnie na otwartej drodze
im więcej mija czasu, tym bardziej płaczę, potrzebuję cię
a tak chciałbym móc Ciebie do końca umieć odnaleźć'
to módl się bo modły czasami są wysłuchane
ale z serca swojego a nie czyjegoś słowa
by modlitwa wysłuchana była i drogi pojednane w:)