Cztery pory roku

Pamięć
z początkiem wiosny byliśmy Ja i Ty
jakby z zimowego snu wybudzeni
chociaż dla nas ta zima polarną była
i serca skuła bezlitośnie lodem

staliśmy naprzeciw nie widząc siebie
mimo słońca kwitnących kwiatów
pominięci przez zamglone oczy
czasem tylko niebo lekko zadrżało

lato przyniosło smutków odwilż
przy rozpalonym ogniu już My
witając co noc świt i mącąc zboże
trwaliśmy tak sobie bezwiednie

z pierwszym jesiennym deszczem
płomień zaczął dogasać - spochmurniało
nie bacząc na burzową prognozę
drwiliśmy z szukających schronienia

zaszumiało zahuczało pobielało
teraz Ja i Ty po środku zamieci
prawie jak dziewczynka z zapałkami
bez morału - zamarznięci
6
72 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lebiooda 12 lat temu
Miło tutaj powrócić Eforo! Przypomnieć sobie jak brakuje mi tego miejsca :) Wierz mi, że tez bym chciała, żeby ten wiersz miał takie romantyczne zakończenie, jednak bardziej sprawdza się tutaj ta mniej optymistyczna wersja.
Postaram się w najbliższym czasie zajrzeć i poczytać u Ciebie :)
pozdrawiam!
Beatrice 12 lat temu
troszkę bym to okroiła, trochę niedomówiła... np:

początek wiosny - Ja i Ty
jakby z zimowego snu wybudzeni
chociaż dla nas ta zima polarną była

(...)

lato przyniosło odwilż
przy rozpalonym ogniu
witając co noc świt
trwaliśmy tak sobie bezwiednie

z pierwszym jesiennym deszczem
płomień zaczął dogasać
nie bacząc na burzową prognozę
drwiliśmy z szukających schronienia

zaszumiało zahuczało pobielało
Ja i Ty pośrodku zamieci
prawie jak dziewczynka z zapałkami
bez morału - zamarznięci

Pozdrawiam :-)
Lebiooda 12 lat temu
Dziękuję Beatrice :)jak zwykle cenne rady. Boję się, że jednak okrajajac tutaj treść czy nie zmieni to mojego przekazu. Zależało mi żeby nawarstwienie czasowników sprawiło wrażenie takiego dynamizmu. Tego jak szybko mija czas. ..
Lebiooda 12 lat temu
Znamy się Wunsaty?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie