Sztuka Umierania

Miłosne
Umieram powoli, każdego dnia po trochu,
aż wszystkie nerwy przestaną reagować na bodźce.

Umieram nieustannie, z dnia na dzień bardziej,
aż wszechogarniający ból zamieni się w milczenie.

Umieram powoli, czy nie jestem w tym wspaniała?
Umieram choć wiem, że z żałobą Ci nie do twarzy.
2
62 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
od tego uciekłem, ale wiem jak wygląda.
Lady Ann 15 lat temu
Widzę, że Jade_Horizon ma problemy z interpretacją.Wiersz oczywiście nie musi się podobać, ale zasada jest prosta - nie rozumiesz nie komentuj.
Lady Ann 15 lat temu
wnioskuje po tym co napisałaś
Lady Ann 15 lat temu
Zgadzam się, metafora ta pojawia się zapewne w dużej ilości utworów. Uważam jednak, że każdy z nich jest inny. Chodzi tu o osobiste odczucia autora. Co do pointy.. kto powiedział, że wiersz musi takową posiadać? Czasami bywa ona klarowna, czasami ukryta, a niekiedy jej brak. Tak czy inaczej dziękuje za wyraźne zainteresowanie i opinie.
Spoks 15 lat temu
Oczywiście to tylko wiersz, ale powiem co o tym sądzę;
Mówi się , że człowiek umiera już od chwili narodzin.
A dopóty jesteśmy młodzi, dopóki potrafimy tańczyć i śmiać się.
Sztuką jest nie bać się i nie myśleć o śmierci, bo i tak niczego to nie zmieni, prócz zatruwania własnego życia.
I dodam jeszcze adekwatny cytat;
"Lęk człowieka przed śmiercią jest świadomością grzechu" - Lew Tołstoj
Pozdrawiam z uśmiechem :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie