Droga
•
Znalazłem jedyna drogę
Nadała sens istnieniu
Tylko tą ścieżką iść mogę
To jest wyjście! – zgarbiony cieniu…
Siedzę sam w pokoju bez drzwi
Samotność jak balsam zasklepia rany
Ty leżysz na ścianie marszcząc brwi
Podaj mi nóż…wyrok wydany!
Patrzę przed siebie i widzę noc
Ciemność dokoła, i we mnie trwa
Kto w chwili próby odbierze mi moc?
Ja przyjmę wszystko co los mi da…
Mój umysł wojna ogarnia straszna
Myśli giną…raz po raz…
Zostaje jedna: silna i jasna
Już Jego zguby nadszedł czas…
Nadała sens istnieniu
Tylko tą ścieżką iść mogę
To jest wyjście! – zgarbiony cieniu…
Siedzę sam w pokoju bez drzwi
Samotność jak balsam zasklepia rany
Ty leżysz na ścianie marszcząc brwi
Podaj mi nóż…wyrok wydany!
Patrzę przed siebie i widzę noc
Ciemność dokoła, i we mnie trwa
Kto w chwili próby odbierze mi moc?
Ja przyjmę wszystko co los mi da…
Mój umysł wojna ogarnia straszna
Myśli giną…raz po raz…
Zostaje jedna: silna i jasna
Już Jego zguby nadszedł czas…