Droga

Znalazłem jedyna drogę

Nadała sens istnieniu

Tylko tą ścieżką iść mogę

To jest wyjście! – zgarbiony cieniu…

Siedzę sam w pokoju bez drzwi

Samotność jak balsam zasklepia rany

Ty leżysz na ścianie marszcząc brwi

Podaj mi nóż…wyrok wydany!

Patrzę przed siebie i widzę noc

Ciemność dokoła, i we mnie trwa

Kto w chwili próby odbierze mi moc?

Ja przyjmę wszystko co los mi da…

Mój umysł wojna ogarnia straszna

Myśli giną…raz po raz…

Zostaje jedna: silna i jasna

Już Jego zguby nadszedł czas…
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie