Klasztor
Ta cisza dokoła, tak rwąca jak wiatr
Ten spokój spokojny, aż trafia mnie szlak
Ten okręt, to życie po fali, co mknie
Powoli się ściga rozdziera jak miecz
Tu płynie melodia leniwie jak w śnie
Tu mglista euforia, tu taniec, tu śpiew
To wszystko na marne istnieje i śpi
I walczy zarazem, ognisko się tli
Co niby wygasłe a dotknij się go
A sparzysz się mocą, tak czystą jak On
A poznasz tę wojnę aż znudzisz się nią
Bo ona spokojna tak cicha. Jak Sztorm !
Ten spokój spokojny, aż trafia mnie szlak
Ten okręt, to życie po fali, co mknie
Powoli się ściga rozdziera jak miecz
Tu płynie melodia leniwie jak w śnie
Tu mglista euforia, tu taniec, tu śpiew
To wszystko na marne istnieje i śpi
I walczy zarazem, ognisko się tli
Co niby wygasłe a dotknij się go
A sparzysz się mocą, tak czystą jak On
A poznasz tę wojnę aż znudzisz się nią
Bo ona spokojna tak cicha. Jak Sztorm !