Zasiadka na łanie

Miłosne
Napadłe serce kołacze, ugięte żądzą wspomnienia
Nijak nie mogę inaczej, zaklinam jej nów istnienia

Pamiętnym rankiem wiosennym, cudu maja wstawaniem
Gdym wybrał się zasadzić, na płowe, bezbronne łanie

Jeziorko szumiało barwami, łagodząc surowe wisiory
Boru – który złym cieniem, jeziorka dotykał kolory

Przywarły w trzciniaste okowy, przewiłem oczyma obrazy
Naglem zakątkiem głowy, wyźrenił falban rozmazy

Wiły się w drzew gęścinie, rosnąc co krok ostrzejszą
Hasały w krzewów zrębinie, bliższą i coraz bielszą

Wysnuła zwiewne stopy, malując pejzażem po trawie
Zbliżała się do jeziorka, zamarłem w pełnej obawie

Cichość zstąpiła kurhanów, w jeziorku, borze i trzcinie
W mej głowie niczym poeta, plótł pająk o tej dziewczynie
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

pańcia 13 lat temu
urokliwie piszesz. Ale -*pejzaże
PCP Go 13 lat temu
o to to ładne, dźwięczne
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie