W czarcim pyle

Miłosne
Słodki uśmiech twej natury rani nagłym ust skrzywieniem.
Igły mroźne musisz wdeptać, kiedy znajdą mnie swym cieniem.
Gdy uniosę piersi biciem marzeń skrajnych rajskie stosy,
Wbijasz w czerwień mego serca, zardzewiałe drzewiej kosy.
Nigdy działań mych fortele, nie zaznały znoju tyle,
Co przy tobie mój aniele, coś okraszon w piekła pyle.
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie