Nerwica lękowa

O życiu
Obudzony w północy uścisku
oszpeciłem malowniczych myśli moc.
Ten ktoś, co wydawał się wszystkim
leży obok i oddala się w noc.
Ileż jeszcze będę musiał rozbłysnąć
by zaślepić pogardy gruby koc.

Boje się że nie wytrzymam,
że pochwycę stali pęk,
że nim kroku jaźń dotrzyma,
syknie dartych ubrań szew!

Trzęsę się nad sobą biednie,
że powiję diablą pieśń,
że ta do cna zła dziewczyna,
pościel bieli splami krew!
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie