Jeleń

O życiu
We mgle podążam pod łąki skraje,
w piersi już dudni potęgi grzmot.
Rykiem rozedrgam leniwą zgraję,
w leśnych istotach rozbudzę wzlot.
Przynajmniej zanim nie rykłem jeszcze,
bo gdy opary pierś opuściły
Efekt mizerny – nie w myśl tej pieśni
– sen liści tylko spokój zmąciły.

Ba! Ale rogów to mam koronę
– grubą jak słoni drzewce sprzed laty.
Obedrę nimi samców wątpliwych,
do kości zdejmę skóry im płaty.
Lecz co się dzieje dziwnego ze mną
– rogi coś słabo wbite w mój łeb.
Słychać gałęzi drzew szepty śmiechu
– przyprawił rogi ci stary kiep.

Posłuchaj teraz! Czy w lędźwiach moich
nie gra hormonów milion wykwit?
Kiedy upuszczę żądz – kwil skowronek
zwiastować będzie potomka świt.
Wreszcie udało się dosiąść jedną,
jedyną łanię co miała lęki.
Lecz miast jelonka poczęła sarnię
– dołóżże dziecię w czarę udręki.

Tak też upłynął sens mego życia
– jeleń osiwiał – łamliwe włosy,
Chwiejny, zmarszczony, rogi wciąż trzyma
i słyszy stale podszeptów glosy.
Próbował zrzucać w chwilach zwątpienia
- nic to nie dało, bo odrastają.
Co roku po nich na łące ślad,
mchem okraszone w kurhan zmieniają …

… jelenia myśli, ciało i świat.
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Katanka 13 lat temu
Przepraszam za tego rykłem - celowy zabieg. Wiem, że jak i poszłem to karygodne, ale musiałem podkreślić tego nieboraka jelenia. Rykłem dopełniło opis jego żywota i statusu społecznego. Taka autoironia ...
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie