moja wiosna
ziemia jeszcze milczy. wyciąga
śpiochy z oczu i leniwie nabiera ciepła. długo na siebie
patrzymy i dajemy się wypełniać chłodnym, ubogim
w zapach obornika powietrzem. uśmiechasz się.
i ja się uśmiecham.
śpiochy z oczu i leniwie nabiera ciepła. długo na siebie
patrzymy i dajemy się wypełniać chłodnym, ubogim
w zapach obornika powietrzem. uśmiechasz się.
i ja się uśmiecham.