Biała Dama

Lico – mroźnym zdobione płomieniem
Oczy – skrzące się – niby sople
Parzą zimnym spojrzeniem

W jej blasku marznę,
Chłodem rozgrzewa

Pragnąć nie mogę,
Nie pragnąć – nie chcę

Nic z sobą nie wziąwszy,
Zabrała mi wszystko
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
Bywa... Pozdrawiam :)
K
kaja-maja 4 lata temu
jak to Biała Dama
względem czarnej
zawsze da żywotność
i dalszą wyprawę w:)
R
Rockownik 4 lata temu
Ładny wiersz. Czy dobrze zgaduję, jest o nieszczęśliwej miłości? Czy może trochę ściślej nieodwzajemnionej?

Pamiętaj, że nie wszystko stracone! Nawet, gdy wydaje się beznadziejnie, zawsze jest powód, by powstać.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie