ZE TE NIEDZIELE PRZEPRACOWANE LEPYIJ NE DAWAĆ WIARY

Egzystencjalne
Jo, ciacha zrobili obciachy.
Rzucili się na kleka swe gęby.
Przywiązali się do łeza jak kłeza.
Wydali na to dydki trzy,
Podatki naszych ledzy.
Pogubili własne buksy.
Dali w łapę boszty.

Łykli to Merkel,
Łykli to Putiny.

Już nie odzyskamy zmarnowanych,
Zmarnowanej ani pół trojedzi

Niestety tańcujemy jak Murziny
W niedzielne całe doby.
W molochach sprzydyjymy towary.

No nie bedzie darów Bożych
Kaj tak dalej będziemy.
Ja, swoje dusze sprzydejemy
Zaprzedajemy samych siebie.

Wyrolowali nas te dziady.
Te dziady przez swoje rządy.
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Jolanta Gębka 10 lat temu
Trochę po polsku, trochę potocznie i troszkę gwarą (kaszubski i śląski - jak mówi się i gada: Kaszub i Ślązak to je jedno).
Joannes Mas 10 lat temu
Nie wszystko rozumiem ale tym lepiej bo sobie dopowiem sama co mi w duszy zagra. Sens przesłania jest jasny i zgadzam się z nim: pracujemy jak Murziny i sprzedajemy samych siebie a straconego czasu nie odzyskamy.Tak oczywiste a jednak dalej zasuwamy w tym kieracie. Dziwny ten świat i my w nim.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie