GŁODOMORY I PROMOCJE

O życiu
Nakarmiłam rodzinkę
Obfitymi płatkami snów
Rano obfitszym śniadankiem

Zabrałam ich na zakupy
Do hipermarketu w molochu
A stanęliśmy w mięsnej kolejce

Kolejka na stacji garmaż
Same zapachy i smakołyki
Ślinka leci język oblizuje wargi

Mój mąż niecierpliwy jest
Ekspedientkę całą z rożna zjadł
Nawet suchej nitki nie zostawił

Ja jeszcze bardziej niecierpliwsza
Lecz najbardziej zazdrosna
Jeszcze raz ze żarłam sprzedawczynię

Dzieciak nasz nam wtóruje
Obsługę też pożarł z grilla
Bo pięć osób w kolejce przed nami

Poskarżyliśmy się kierownikowi
Załatwiliśmy niespodziewaną rozmowę
Z Rzecznikiem Praw Konsumenta

Bo my jesteśmy wykształceni
Mąż ma wyższą szkołę jazdy
A ja z synem też po studiach

Znów przyszliśmy ponowny raz
Wszyscy ludzie obejrzeli się na nas
Pytając a kto was wypuścił do ludzi
3
87 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Joannes Mas 10 lat temu
cha, cha, cha
ha, ha, ha
uśmiałam się do łez
Jolanta Gębka 10 lat temu
:)
Jolanta Gębka 10 lat temu
:)
tomek1972 10 lat temu
Jolanta jesteś powietrzem na tym portalu...
tomek1972 10 lat temu
cholera źle to ująłem, chodziło mi o to że wnosisz do portalu dużo świeżości, maszfajny sposób postrzegania , trzymam za ciebie kciuki
J
Joanna Makaruk 10 lat temu
Zgadzam się z tomkiem1972 i tak też zinterpretowałam jego pierwszy wpis
To jak opisujesz świat jest bardzo orzeźwiające
Niektóre Twoje wiersze powalają, z butów wyrywają do rozpuku rozśmieszają
Jest super!!!
Każdy wiersz, który mnie porusza plusuję bez chwili wahania!!!
Tak też i z tym jest, bo jest tu dowcip, proza życia, zaskakujące połączenia i metafory.
Jolanta Gębka 10 lat temu
dziękuję i pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie