zagubione istnienie

O życiu
za tym budynkiem
przypominającym kształtem
literę Ce
jest mały skwerek
kilka ławek dwa stoły
i cień
w słoneczny dzień rzuca drzewo

tam zagubione dusze
w rozmyślaniu siadają
o czym myślą
czego pożądają
nie wiem

siedzę pod drzewem
nawet cienia nie mam
i cóż obchodzą mnie istnienia
za stołem na słońcu siedzące

spoglądam trawa pod stopami
małe żyjątka pieczołowicie walczą
tam…
o swoje życie

a człowiek ? nie
on nie walczy
on żąda nakazuje

dzisiaj imię człowieka
nie przystoi nosić
więc kim jestem

lustro z kieszeni wyciągam
spoglądam
to ja
wiatr
stawiam veto...
jam nie człowiek
wypisałem się z niego

—————-
/napisany 15:17 10.06.2013. Johny Gmatrix/
2
41 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Lebiooda 12 lat temu
Facet i nosi lustro w kieszeni? :)
Johny Gmatrix 12 lat temu
.... a... tak jakoś z roztargnienia.. zaplątało się po kieszeniach. może i dobrze ze miałem.. siebie w nim odszukałem... Pozdrawiam i do snu posyłam kołysanke
Lebiooda 12 lat temu
Patrz! Pisze, gra i śpiewa. Cały kanał na youtube nawet ma :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie