scenariusz życia
książkę napisałem
więźniowie życia
wiatr trzasnął drzwiami
a ja myślałem
że to ty pukasz
za oknem znowu zima
mróz lustro maluje kwiatami
na ścianie ten sam obraz
ty na nim… a myślałem
że to wiosna jak dawniej
wiatr grał na trzcinach tataraku
opodal staw był i schody
do ust twoich
i znowu zawiał zaszumiał
trzasnęło okno
pękła szyba
marzeń
obudziłem się
nowy dzień zakryła chmura
(23:45 27.07.2013)
(pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mnie i życzę każdemu wysokich lotów w pisaniu. Warszawa 6.08.2013.)
więźniowie życia
wiatr trzasnął drzwiami
a ja myślałem
że to ty pukasz
za oknem znowu zima
mróz lustro maluje kwiatami
na ścianie ten sam obraz
ty na nim… a myślałem
że to wiosna jak dawniej
wiatr grał na trzcinach tataraku
opodal staw był i schody
do ust twoich
i znowu zawiał zaszumiał
trzasnęło okno
pękła szyba
marzeń
obudziłem się
nowy dzień zakryła chmura
(23:45 27.07.2013)
(pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mnie i życzę każdemu wysokich lotów w pisaniu. Warszawa 6.08.2013.)
a ja myślałem
że to ty pukasz
za oknem znowu zima wzruszyłam się. Jedyne co powiedziałam po przeczytaniu twego wiersza to: też bym chciała tak pisać.