otwarte okno

O życiu
kres myśli
umysł na granicy pustki
przekroczył siebie
przekroczył stan nicości

ugrzązł w mgławicy
i niczym kometa bez warkocza
otwiera oczy zabłąkanym
drwiącym ustom

szyderczy uśmiech piłuje
drabiny szczeble

gilotyna ścina linię życia słów zatopionych
w codzienności

wiatr tłucze okienną szybę
promień jasności burzy ściany

wierni podnoszą ramiona
5
86 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
trzeba być niewiernym jak feliks powiedział:))))
feliks1410 12 lat temu
wiara..........narzędzie szaleńców, nie marnuj siebie.
tomek1972 12 lat temu
Johny sztama
tomek1972 12 lat temu
?
Johny Gmatrix 12 lat temu
... czemu by nie.. ok
Johny Gmatrix 12 lat temu
(feliks1410) wiara.. wierzę w jednego boga i siebie... jestem bogiem swojego życia
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie