Gdy-by

Smutne
Mój drugi Ja
Przebieżył
cierniowy matecznik
asfaltem
jak szaman

nie na światłach
nie na pasach

Następny w producencie spalin
radosna muzyka w głośnikach
a w jego życiowych kanałach
przejrzysta moc oszałamiająca
na końcach- bez podstaw

Mój drugi ja
tak przebiegając
z nutką kpiny
nie- dowierzając

okiem na przestwór
zwrócony
lokomotywą


przewrócony

A gdyby?
3 minuty później
przebiegał
Ah! gdyby . . .

Następny przestępny
Światła rozbite
Maska się zmienia
Szkła w głowę- przybite

Dręczę się
czyja to wina?
Auta?
przechodzina ?
czy to zła cywilizacyja ?

Jedno jest pewne:
Ród Sapiens'ów
przegina . . .
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie