Płynęły pantalony kajakiem

Egzystencjalne
Płynęły pantalony kajakiem
moje ciało stało się płonącym wrakiem

Płynęły pantalony kajakiem
dostałem w czoło otrzeźwienia kołpakiem

Płynęły pantalony kajakiem
na mym ramieniu śmierć siedzi okrakiem

Płynęły pantalony kajakiem
mój umysł niczym pustym kiełbasy flakiem

A pantalony płynęły. Kajakiem.
1
46 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ten kołpak do tej pory tkwi dość stabilnie marcinku.
Tekst takie pitu pitu o niczym, ale taki był przecież cel.
Jarmarek 10 lat temu
Xorr: dziękuję za słowa uznania! :)

Żółty jesienny liściu AKA KubaP: jeżeli nie potrafisz dostrzec sensu w wierszu oznacza to jedynie to, że TY go nie znalazłeś. Sens jest ukryty. Może to tobie czegoś brakuje, aby go odszukać? A może po prostu ulegasz własnej ignorancji. Nie możesz wiedzieć, jaki był cel. Możesz jedynie się próbować domyślić, ale zawsze powinieneś przyjmować możliwość istnienia zupełnie innego punktu widzenia. Może Ci to bardzo ułatwić rozumienie sztuki i poezji.
Proszę, przyjmij moje rady i zastanów się nad nimi. Bardzo lubię pomagać ludziom błądzącym w świecie sztuki i sprowadzać ich na dobrą drogę.
Pozdrawiam!
Jarmarek 10 lat temu
beti258: Owszem sztuki. Jeżelibyś poprosiła, wytłumaczyłbym Ci na czym polega sztuka, ale na razie nie zamierzam próbować, gdyż pewnie spotkałbym się z ignorancją oraz ironią z Twojej strony, nad czym ubolewam. Powiem tylko, że w sztuce nie chodzi bynajmniej o 'przebijanie' Szymborskiej czy kogokolwiek, a w wyrażaniu siebie samego.

Jeżeli ukażesz choć odrobinę dobrej woli i właśnie pokory, o której tak często wspominasz, bardzo chętnie z Tobą porozmawiam o sztuce.
Pozdrawiam i życzę pomyślnych wiatrów!
PanownySzan 10 lat temu
Ej kuba, multikonta chyba są zakazane co nie? ;d
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie