ostatnia niedziela

Egzystencjalne
grające ogniki duszy człowieczej
garnęły się do ostatecznego podejścia
wydźwięczenia symfonii bólu i cierpienia
lecz wciąż brakło instrumentów
brakło dudniących tub i trąb anielskich,
czarcich smyczków i astralnych donafonów
cynamonowy zapach żelaza
krwisty zapach cynamonu
epopeja!
zaczęło się.
diamentowe nuty rozbijają łańcuchy
burzą oślizłe mury nienawiści
zbudowane ręką przerażenia
dżdżownice otwierają swe oczy
nie bojąc się chromatycznych strzał
wycelowanych z solarnego łuku
po raz pierwszy w ich życiu
gdyż teraz zaczęły życie
a Bóg z Szatanem robią contest
na głośniejszego pierda
1
27 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Tina_Landryna 10 lat temu
ty nawet nie wiesz co ja kilka lat temu wyprawialam z Bogiem, ale to juz sie mozesz domyslac
Tina_Landryna 10 lat temu
hehe a jak doprowadzalam Szatana do ekstazy
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie