gniew złozony

ustępuje płonąc w cieniu
jeszcze krzyczy i urywa
w nicość płacze
znów przybywa...

nie popatrzysz białym oknem
w nieskończony obłok marzeń

gdy wybucha znów zbyt dziki

by przeważyć
3
27 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 9 lat temu
zawstydzenie jeszcze krzyczy
niczym słońce dzień urywa
lecz nie w słowie
kiedy widzi obłok marzeń

płonąć w cienie nie przystoi
i wybuchać dymem srogim
grając dziko tak na trąbce w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie