A kiedy przyjdziesz…

O śmierci
A kiedy przyjdziesz o świcie w halce,
razem ze wschodem letniego Słońca,
z twarzą ukrytą w białej woalce,
przyjdziesz by być już ze mną do końca.

A kiedy przyjdziesz nad ranem boso,
Razem ze śpiewem ptaków na niebie,
Staniesz przy łóżku ze swoja kosą,
I mnie zabierzesz, gdzie? Tego nie wiem.

Warszawa 16.01.2013
19
206 odsłon 11 komentarzy

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 13 lat temu
Czarne myśli się Jacku wdarły,wiersz jest jednak pełen czystych uczuć, bardzo mi się podoba,ostatni wers jest kwintesencją ale troszkę go inaczej widzę, bynajmniej nie namawiam do zmiany ale widzę go tak:i mnie zabierzesz gdzie? Tego nie wiem. Pozdrawiam:-)
...ash 13 lat temu
a ja, jeżeli Pan pozwoli, z przyjemnością
Starson 13 lat temu
Przecinek się wdarł troszku w ostatnim wersie 1 strofy.
Acz przezacny utwór!
Gryf88 13 lat temu
Bardzo sympatyczny wiersz:)
J
Jacek Czajka 13 lat temu
Dzięki wszystkim na gorąco!
Dart zrobiłem jak chciałeś. Faktycznie lepiej :)
Starson - przecinka już nie ma :)
Panie ...ash - pozwalam :)
Gryfie - to dobrze, że odbierasz sympatycznie
takietam 13 lat temu
wystarcza druga zwrotka a nawet stwierdzenie,że wzmiankowana zabiera nas gdzie nie wiemy ale tam plusa dam
Ja-Dasia 13 lat temu
Bardzo ładnie tylko czemu ta śmierć przychodzi w halce?:) Czy nie mogło by być po prostu a kiedy przyjdziesz do mnie o świcie? Pozdrawiam serdecznie:)
J
Jacek Czajka 13 lat temu
Ja-Dasio, ubrałem śmierć w halkę żeby była bardziej erotyczna, żeby troszkę zmyliła odbiorcę, żeby nie było tak właśnie po prostu... :)
Również serdecznie pozdrawiam:)
J
Jacek Czajka 13 lat temu
Takietam, dzięki za plusa:)
JKZ007 13 lat temu
halce-woalce jest be:) ale lekka ta śmierć.
A
alali 11 lat temu
ja tak sobie myślę,że może nie ma się czego bać?życie to wystarczająca rozgrzewka
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie