do M

Miłosne
Pojawiłaś się,
Znikąd.
Telefon od Ciebie, tylko głos.
Rzuciłem w kąt.

Byłaś obok,
Nic.
Poukładany świat, swoje problemy mam.
Żaden pic.

Byłaś wulkanem i ogniem.
Daleka.
Byłaś znajomą, obojętna mi.
Ja jak kaleka.

Nie chciałem Cię widzieć.
Wiedziałem.
Czułem to w głębi, inny świat.
Choć ciągnęło - nie chciałem.

Drugi raz
Odważyłem się.
To było jak iskra, ostatnia kropla w morzu.
Nie chcę Cię.

Choć pragnę.
Nie mogę.
Nudne życie, ale moje, je znam.
Proszę, gdzieś w dal, daj nogę.
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Zuzia 15 lat temu
Nie podoba mi się ten wiersz, jest trochę dziwny.
,,Ja jak kaleka."-Jak można napisać tak w wierszu?!?!
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie