półniebyt kiedy wzrok daleko

O życiu
zakryty mgłami świt wolno wstaje nad trawy
jego język niby wąż wije się za słaby
żeby złapać błyszcząc krople chłodnej wody
jak złoto biały kot przywiera do łodyg

cicho spływa miękko sączy się po gładzi
jeszcze szare drzewa chcąc ciepło zabarwić
uliczne cienie rzucają rozpierzchnięte ćmy
uciekając z ciemności wabią w światło sny

przełykana ciemność ma smak mocnej kawy
pachnie świeżą bułką jakby z miodem prawił
zapach leśnej sosny cynamon tych ścieżek
czuliście to kiedyś mam nadzieję wierzę
9
106 odsłon 6 komentarzy

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 11 lat temu
JK szacun pełen za ten i inne Twoje teksty, pozdrowienia
JKZ007 11 lat temu
i co ja mam Ci Tomasz powiedzieć:) po prostu lubię coś skrobnąć:) Pozdrawiam:)
JKZ007 11 lat temu
London :) a Ty musisz tak seplenić:)? Czy gadasz spod wody:)?
mocher 11 lat temu
lubię smak mocnej kawy ;)
Lebiooda 11 lat temu
Podoba mi się :)
monicarose 11 lat temu
czuliśmy :) ,hello JKZ ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie