W Dotyku Miłości

O życiu
Migotliwe ogniki
rozszczepiają myśli
w wosku rozlewanym
w głąb do naczyń wspomnień

W żywicach kadzideł
drgające płomyki
obnażają w świetle
święty dzień pamięci

Wśród wzgórz ukwieconych
szum złocistych liści
niesie treść najgłębszą
w głąb krzyży i wieńców.

Otulonym we śnie
z serc obcowań żywych
świeci w codzienności
wieczność zmartwychwstania
==================
9
118 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ogród 9 lat temu
,, Bo jak śmierć potężna jest Miłość,
a zazdrość jej nieprzejednana jak szeol.
Żar jej - ogień Pański.
Żadne wody nie ugaszą Miłości,
nie zatopią, nie zatopią jej rzeki...
zyga66 9 lat temu
głęboka wiara
ciezjem 9 lat temu
twardość świec spalają - zabawne, ale i niezręczne.wosk rozlewający - co rozlewający? Rozumiem,że się rozlewający, ale brak tego zaimka w tekście sprawia,że czasownik rozlewający woła o dopełnienie. żywicach kadzideł , myśl pamięci itd. czyli natłok metafor dopełniaczowych, na temat których mądrzyć się nie będę, bo zrobią to za mnie inni: http://poewiki.vot.pl/index.php?title=Metafora_... .
Helen 9 lat temu
Witam :):)
Józef Tomoń 9 lat temu
Witam I Pozdrawiam Serdecznie:):):)
leopard 2 9 lat temu
nie, nie i jeszcze raz nie ... !
oksymoronom - nieuzasadnionym

mówię stanowczo:


precz; (: ! :)
leopard 2 9 lat temu
bo ona, znaczy się Bella;
musi być pierwsza :|
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie