Miłość

Urwę ci głowę!
A właśnie, że nie urwiesz!
Urwę, zobaczysz!

I co ja biedny pocznę bez głowy?
Tam pomysły siedzą o tobie,
tam wersy piosenek układam,
tam żyje słów twoich wdzięczna gromada,
że kochasz, że pragniesz, że zawsze i już.
Chcesz zabrać co dałaś,
pozbawić życia tak beznadziejnie, kapitulacyjnie?

Urwę ci głowę idioto...
I zabiorę, byś już nigdy nie pamiętał słów nikogo,
byś myśli o nikim innym nie miał,
byś tylko mnie znał.
I będę przeglądać się w tobie co rano, pijąc gorące kakao,
bo już nigdy nie powiesz mi, że musisz odejść.
1
18 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 15 lat temu
Tyle wdzięku w tym tekście, że plus należy się jak psu micha.
Zwrócę jednak uwagę; słowa nie są kogoś, lecz czyjeś, stąd poprawna forma "byś już nigdy nie pamiętał słów niczyich".
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie